www.gsm.kx.pl
 

Aktualności » Sukces GSM w batalii sądowej! Blisko 330 tysięcy złotych zostało w Górniczej!

wielkość czcionki: A|A|A
 


W październiku tego roku nastąpił finał batalii sądowej, którą podniecała się miejska organizacja partyjna PiS. Chodziło o zwolnienie z GSM działacza związkowego, blisko związanego z braćmi Matusiak. Na tyle blisko, że w sprawie działacza w Sądzie Rejonowym interweniował sam poseł Grzegorz Matusiak.

 

 

 

 

Zwolniony działacz związkowy żądał od GSM przywrócenia go do pracy, a także wypłacenia mu wynagrodzenia za cały okres  pozostawania bez pracy. Do dnia wydania wyroku przez Sąd II Instancji, kwota żądana od GSM wynosiłaby  około 380 tysięcy złotych. Do tego dochodziła zapłata za koszty procesu. 

Zarząd GSM zdecydował się na zwolnienie działacza, dlatego że był i jest w posiadaniu całej masy dowodów na temat nieprawidłowości których się dopuszczał. Były to twarde dowody, legalnie pozyskane, pewne. Z tymi dowodami GSM poszła do sądu. I po kilku latach, Sąd II  Instancji, w prawomocnym wyroku, oddalił w większości  roszczenia zwolnionego pracownika. 

Nie zostanie przywrócony do pracy, nie zostaną mu zapłacone koszty procesu, a z 380 tysięcy złotych, których żądał, otrzyma kwotę odszkodowania odpowiadającą wysokości odprawy, jak przy zwykłym zwolnieniu. Czyli około 39 tysięcy złotych. Jak można łatwo policzyć jest to kwota prawie 10 – krotnie niższa niż żądana. Należy również wskazać, iż w miejsce zwolnionego z pracy związkowca spółdzielnia nie zatrudniła innego pracownika. Zatem od wielu lat nie wydaje się środków na  wysokie pensje tej osoby. 

A oto sedno uzasadnienia: "...Sąd II Instancji podziela argumenty zaprezentowane w apelacji, iż w sprawie znajduje zastosowanie art 8 Kodeksu Pracy, a co za tym idzie niezasadnym, niecelowym, a wręcz niemożliwym jest przywrócenie powoda do pracy u pozwanej. Przemawia za tym konflikt z współpracownikami, w tym z bezpośrednim przełożonym., który wystąpił z aktem oskarżenia w trybie prywatnoskargowym o znieważenie jego osoby przez powoda i zapadł wyrok skazujący powoda...". „(…) Powód niewątpliwie pozostaje w konflikcie z pracodawcą, ze swoim bezpośrednim przełożonym, a przez swoje zachowanie dodatkowo eskalował jego rozmiar

 

Zarząd GSM